piątek, 12 czerwca 2015

Kroniki Wiecznego Królestwa

Fragment ze wstępu do powieści "Nefilim", mojego autorstwa. 
Życzę przyjemnej lektury! 


Odcinek 3
  Członkowie ekspedycji jak zawsze w szyku przekroczyli portal. Wpierw uzbrojeni Cherubini zabezpieczyli teren wokół wejścia, potem dopiero ruszyli cywile.
   Znaleźli się wewnątrz tętniącego bujnym i zróżnicowanym życiem ekosystemu. Wśród zieleni liści, porastających drzewa, pnącza, oraz krzewy mieniły się rozmaitymi barwami: żółcią, różem, fioletem, błękitem kwiaty.
Nie brakowało też owoców: soczystych cytrusów. Pomarańczy, cytryn, grejpfrutów. Nieco dalej na palmach wisiały wielkie brązowe orzechy kokosowe. Spotkać można też było granaty, jabłka, grusze, śliwy, wiśnie, czereśnie.

Dziewczyna marzeń - Alkohol a dobre rady

Odcinek 7

Redaktor Ewa Drazga – Siarczyńska siedziała w swoim gabinecie z nogami założonymi na biurko, kobieta przeglądała prasę w poszukiwaniu kolejnego ciekawego „tematu” do swojego działu w magazynie „Rita”. Jako, że była gwiazdą dwutygodnika, miała sporą dowolność w doborze spraw, którymi chciała się zajmować.

czwartek, 11 czerwca 2015

Kroniki Wiecznego Królestwa

Fragment wstępu z powieści "Nefilim", mojego autorstwa.

Miłej Lektury!

Odcinek 2


Odwrócił się na pięcie i ruszył pewnie przez barierę, znikając we wnętrzu pozostali poszli w ślad za nim. Jeden po drugim nieśmiało szli naprzód znikając za zasłoną.
Wewnątrz zobaczyli… Pustkę. Tylko płaska, trawiasta równina. Dokładnie taka sama jak przed barierą.
- O co tu chodzi? – Rozłożył ręce Sa’el.
Serafin obejrzał się wokół. Poszedł parę metrów na wprost, potem w prawo, w lewo. Wrócił do pozostałych.
- Po co Zoel postawił załamującą światło barierę na środku pustyni? – Rzucił pytanie. – Macie jakieś pomysły?
Pozostali członkowie ekipy stali rozkładając ręce, bądź zerkając jeden na drugiego.

środa, 10 czerwca 2015

Dziewczyna marzeń - Alkohol a dobre rady

Odcinek 6

Damian następnego dnia obudził się we własnym mieszkaniu. Za nic nie mógł sobie przypomnieć jak tam trafił, znaleziona w kieszeni wejściówka do klubu „Proxima” zdawała się być dowodem, na to, że Piotrek w końcu postawił na swoim i wyruszyli po pijaku na miasto.
Nie wstał przez cały dzień z łóżka, był zbyt „chory”, by zajmować się czymkolwiek innym aniżeli wylegiwanie pod kołdrą. Leżenie zresztą też było tego dnia drogą przez mękę.
Dopiero w poniedziałek rano Damian zaczął w miarę sprawnie funkcjonować, nie chciało mu się zbyt wcześnie wstawać, to też umówił się ze Zbyszkiem, że ten zabierze go swoim samochodem spod domu, w drodze do pracy.

wtorek, 9 czerwca 2015

A teraz coś z zupełnie innej beczki...

                                                                                                                                                                                              Makaron w sosie serowym  i brokułami. 
                 Kotlet z piersi kurczaka


Składniki (4 porcje):      - 0,3 kg makaronu   Sos:                               - 1 cebula                      - ser topiony 3 kostki najlepiej różne rodzaje. (Najlepiej ostrzejsze radamer, gouda)                 - szczypiorek              - pół szklanki   zakwasu do barszczu białego                               - curry                                                                                                   - sól

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Dziewczyna marzeń - Alkohol a dobre rady

Odcinek 5

Damian nie wytrwał długo w swoim postanowieniu, zaledwie do soboty. Piotrek zorganizował, niewielką popijawę. Od godziny ósmej panowie siedzieli u niego w mieszkaniu i wychylali raz za razem kolejne kieliszki wódki.
Doktor mieszkał w niedużym domku na peryferiach miasta, do najbliższych zabudowań było dwa kilometry. Rodzice Piotrka jako pierwsi nabyli działkę dla syna przy nowo projektowanej ulicy, póki co był on jedynym mieszkańcem przy „Alei Lipowej”. Było to najlepsze miejsce w Warszawie do urządzenia całonocnych eskapad z głośną muzyką w tle, ponieważ nie było sąsiadów, którym hałas mógł przeszkadzać.
Dom nie był wielki. Rozłożysty, parterowy budynek z garażem, wnętrze to przedpokój, do którego przylegały kuchnia, łazienka, sypialnia, pokój gościnny i niewielki salon.

niedziela, 7 czerwca 2015

Kroniki Wiecznego Królestwa

Witajcie! Zamieszczam dziś fragment wstępu powieści o wszystko mówiącym tytule "Nefilim". Jest kolejnym z moich dzieł literackich.
 Miłej lektury!

Odcinek 1

172 000 lat p.n.e.

Jeszcze niespełna sześćdziesiąt tysięcy lat wcześniej wysoka na cztery kilometry czapa lodowa obejmowała północ kontynentu amerykańskiego, Skandynawię, Brytanię, Islandię, sięgając przez kanał La Manche, aż po Alpy i podgórze Karpat Północnych.
Właśnie dobiegał końca okres odwilży, która trwała na ziemi, po ustąpieniu jednego z największych lądolodów, obejmującego północną półkulę globu. W rejonie morza, zwanego potem „Śródziemnym”, wielkiego jeziora na północnym wschodzie, oddzielonego odeń skrawkiem lądu dardanelskiego i rejonu „Żyznego Półksiężyca” znanego w dalszych okresach historii „Bliskim Wschodem” panował, jeszcze przyjazny, umiarkowany klimat, dzięki któremu rozkwitało życie.      
Było wczesne popołudnie. Słońce górowało niemal w zenicie, oblewając swym żarem wielką, trawiastą równinę.
Daleko, na północy widoczne były bielące się szczyty wysokiego łańcucha górskiego. Gdzieś spośród postrzępionych wierzchołków serpentynami w dół schodziły dwie wielkie rzeki: Chiddekel i Purattu. U podnóża gór zbaczały: jedna na wschód, druga na zachód, wydzielając po środku szeroki pas równinny, pokryty sawanną.

sobota, 6 czerwca 2015

Dziewczyna marzeń - Alkohol a dobre rady

Odcinek 4


Zbyszek nie mógł doczekać się na potwierdzenie, że paczka została wysłana. Damian długo nie dawał znaku życia. W końcu zniecierpliwiony Poniedzielski sam próbował się dodzwonić do przyjaciela wpierw na komórkę, ale ta była wyłączona. Na stacjonarnym też nikt nie odpowiadał.

Ta głucha cisza zaczęła go niepokoić, postanowił udać się do kolegi osobiście. Po pracy zajechał do kamienicy, w której mieszkał Damian. Wbiegł po schodach i zatrzymał się przy drzwiach. Zaczął dzwonić, walić pięściami w drzwi.
- Kto tam – warknął opryskliwie Damian.
- To ja – zawołał Zbyszek – kurwa otwórz!
Poniedzielski usłyszał kroki w mieszkaniu, po chwili zamek zgrzytnął w drzwiach stanął Damian.
Jego wygląd był co najmniej niepokojący. Miał na sobie tylko szlafrok i spodnie, był potargany, miał przekrwione oczy, w ręce trzymał opróżnioną do połowy butelkę „Żołądkowej”. Cuchnął alkoholem jak bimbrownia.

czwartek, 4 czerwca 2015

Dziewczyna Marzeń - Alkohol a dobre rady



Odcinek 3



Wszedł do biura detektywistycznego, w niewielkim salonie, przy biurku, zaopatrzonym w telefon i komputer siedziała starsza kobieta w okularach i granatowym żakiecie. Niemal całą jej uwagę pochłaniała rozmowa telefoniczna. Na monitorze Damian spostrzegł włączonego pasjansa, szybko domyślił się, że ta pani raczej się nie przepracowywała. Podszedł do niej.

- Dzień dobry – powiedział – szukam pana Zawistowskiego.
- W gabinecie – sekretarka wskazała właściwe wejście, nie odrywając słuchawki od ucha.
Mężczyzna podszedł i zapukał, następnie otworzył drzwi. Nie tego się spodziewał, w środku. Biuro prywatnego detektywa zawsze kojarzyło mu się z ciemnym, dusznym, zadymionym pomieszczeniem, zaciągniętymi żaluzjami w oknach i wielkim wiatrakiem na biurku. A detektywa wyobrażał sobie jako podstarzałego, zarośniętego faceta w starym garniturze, kapeluszu z butelczyną Weesky i cygarem. Tym czasem zastał schludny, przestronny, dobrze urządzony gabinet, z dwoma sekretarzykami, przeszkloną biblioteką i klimatyzacją. Przy ścianie, naprzeciwko biurka ze szklanym blatem, był regał na telewizor i wierzę.

środa, 3 czerwca 2015

A teraz coś z zupełnie inne beczki...

      
Makaron z sosem pieczarkowym i potrawką z buraczków.




Składniki (4 Porcje): 
pulpety z sosem:
 - cebula         (0,4 kg)
- pieczarki    (0,25 kg) 
- mięso wieprzowe (0,3 kg) 
- 1 bułeczka
- bułka tarta 
- jajko
- kefir
- mąka 
- sól, cukier
                                                                     - czosnek

Rowery dwa...

W prawdzie sezon rowerowy w pełni i pewnie większość cyklistów swoje jednoślady ma już dawno przygotowane do jazdy, ale mimo to postanowiłem powiedzieć kilka słów na temat…
Pierwsza podstawowa rzecz:
Utrzymuj w dobrym stanie układ jezdny.
Łańcuch powinien być nasmarowany a tryby w miarę czyste. (Ziarenka piasku przyśpieszają ścieranie metalu.)
Wcale nie trzeba inwestować w drogie tłuszcze rowerowe.. Do smarowania można użyć preparatów w sprayu (WD-40), oliwy do maszyn precyzyjnych, czy smaru grafitowego. Ważne, żeby nadmiar środka poślizgowego… hm… dwuznacznie zabrzmiało… No to może tak: nadmiar „smarowidła” należy zetrzeć szmatką, tak by nic nie skapywało z roweru i żeby przyklejało się do łańcucha jak najmniej brudu.

wtorek, 2 czerwca 2015

Dziewczyna marzeń - Alkohol a dobre rady

Odcinek 2

Po kilkudziesięciu minutach siedział już w autobusie, jadącym w stronę dworca „Warszawa Centralna”. Nienawidził tłuc się komunikacją miejską. Prawie zawsze panował na tej trasie tłok, w dodatku jechał linią zwykłą, pojazd zatrzymywał się dosłownie co trzysta metrów. Wlókł się tak wolno, że Damian zaczął zastanawiać się, czy może by nie po ścigać się z nim na piechotę. Miał dość komunikacji miejskiej, ale był na nią skazany, od czasu, kiedy to jego samochód zleciał z mostu i rozbił się o piaszczyste nadbrzeże. Ubezpieczyciel wciąż jeszcze rozpatrywał jego podanie o wypłacenie należności z tytułu polisy autocasco. Nie miał nawet co myśleć o zakupie nowego auta, póki nie otrzymał pieniędzy z ubezpieczenia.