
Sumerowie to starożytny lud, nieznanego pochodzenia, który w dorzeczu Tygrysu i Eufratu pojawił się około
połowy V tysiąclecia p.n.e. Zaraz po zajęciu obszaru dzisiejszego, południowego Iraku ludzie ci zaczęli wznosić miasta. Większość budynków powstawała z cegły mułowej suszonej na słońcu. Nie jest to najtrwalszy budulec. Dlatego też lata wichur słońca i okresowych deszczy obróciły
te dawne metropolie w zbitek gliniano - drewnianej mazi
ze śladami zabudowy. W przeciągu tysiącleci kolejne warstwy zabudowy, pojawiały się na starych, zniszczonych tworząc z czasem wyraźnie wypiętrzone nad powierzchnię terenu wzgórze. Taki sztuczny pagórek nazywa się tellem.
No a wracając do Sumerów, nie wiadomo skąd wziął
się ten lud i z kim jest on spokrewniony. Sami o sobie napisali, że do Mezopotamii przybyli drogą wodną. Osiedlili się wpierw nad Zatoką Perską. Skąd rozpoczęli później ekspansję na północ.
Część badaczy wiąże ich z Azją: górami Zagros, Tybetem
a nawet Malajami. Coraz większe grono naukowe skłania
się ku teorii łączącej Sumerów z kulturą Indusu (płn - Zach Indie).
Kłopot w tym, że język sumeryjski nie wykazuje pokrewieństwa z żadnymi, znanymi dzisiaj językami. Jak widać jest to lud niezwykle tajemniczy, o którego genezie tak naprawdę nie wiadomo nic.