Odcinek 2
- Dzień dobry – powiedział dysząc – nawet nie
zdaje sobie pani sprawy, z tego, jak się cieszę, że panią widzę.
Kobieta nie odezwała się, z nieufnością
patrzyła na mężczyznę. Długo trwała cisza. Dwoje ludzi badało się wzrokiem wzajemnie.
W końcu milczenie postanowił przerwać Damian.
- Jak masz na imię?
Kobieta nie odpowiadała, z ciekawością
zerkała na niego. Mężczyzna pomyślał, że może nieznajoma nie rozumie jego
języka.
- What is your name – wydukał.
Nadal nie było żadnego odzewu, jedynie
podejrzliwe, niepewne świdrujące spojrzenie dziewczyny, niczym promienie
rentgena przeszywało mężczyznę.
- To twoja sprawka – powiedziała wreszcie –
czego chcesz ode mnie?
Damian popatrzył na nią zaskoczony.
- Od pani? – Zapytał – chciałbym się
dowiedzieć, jak wydostać się stąd.
- Dobre sobie – parsknęła – „dowiedzieć się,
jak się stąd wydostać” - powiedziała przedrzeźniając mężczyznę – a gdzie my w
ogóle jesteśmy?
Damian rozejrzał się mimo, że przebył kilka
kilometrów, to okolica wyglądała tak samo, jak w miejscu z którego wyruszył.