piątek, 12 czerwca 2015

O tym, co Tygrysy lubią najbardziej!

                                     




  O czym mowa? O mocy... Nie tej z popularnej serii filmów i gier spod znaku LucasArts. 
Chodzi mi moc taką bardziej przyziemną, aczkolwiek potrafiącą zatrząść podłożem.
O czym mowa? O basach, sopranach, tonach, korektorach graficznych i przede wszystkim decybelach. 
  I właśnie markowy, potężny sprzęt grający to jest właśnie to, co "tygryski lubią najbardziej". 
 Jak dokonać właściwego zakupu? Zacząć od tego, z jakich nośników będziemy chcieli skorzystać, jak obszerne pomieszczenie mamy do dyspozycji i na wydatek jakiego rzędu możemy sobie pozwolić.
   Zacznijmy od lokum. Jeżeli posiadamy duży salon  o  powierzchni   co  najmniej  20  metrów kwadratowych,      wówczas       sprzęt       HI-FI z wzmacniaczem, wielkimi, 120centymetrowymi   kolumnami,      oraz       subwooferem        mają jak   najbardziej    sens.           Dodam,   że  tego   typu    urządzenia     raczej    należy   używać   w  domkach   jednorodzinnych,    wolno  stojących,  na    dodatek     w      dużej       odległości     od potencjalnych sąsiadów
     Nie polecam wież segmentowych, osobom mieszkającym w kamienicach czy blokach. No chyba że nie przeszkadzają nam ciągłe awantury z wkurzonymi sąsiadami w tle i dość częste interwencje policji.  
  W mniejszych pokojach, takich poniżej 15 m2 wystarcza z reguły mini wieża HI-FI uzbrojona w parę dwu lub trzyścieżkowych głośników, bądź zestaw kina domowego 5+1.  Warto, żeby takie urządzenie posiadało wyjście na podłączenie dodatkowego sprzętu tzw. AUX. Nazwa owego wyjścia może być inna np. IMPUT, LINE etc. Co można do tego podpiąć? A no wszystko, ze standardowy jack-em 3,5mm. A więc komputery laptopy, telewizory mp3/4, smmartfony tablety radia itp.
 Drugim kryterium, przy wyborze sprzętu grającego powinno być to, jak mamy zamiar go używać. Czyli skąd muzyka, dźwięk będą odtwarzane. Jeżeli sprzęt będzie służył jako przysłowiowe głośniczki do komputera, tudzież  telewizora, to nie będzie nam potrzebna możliwość korzystania z dużej ilości formatów zapisywania dźwięku.  Jeżeli będzie to zupełnie niezależny sprzęt warto żeby mógł odczytać coś więcej niż CD w WAVE, chodź mp3 to też już standard.  Wiele odtwarzaczy muzyki posiada wtyczkę USB, bądź slot na karty SD w wydaniu micro i mini. Odtwarzają też one zwykle MIDI, WAV, AIG, OGG. Co te skróty oznaczają? Sposób kompresji plików. Generalnie jak w przypadku komputerów i smartfonów, także na sprzęcie HI-FI producenci
naklejają nalepki bądź wymalowują to, co potrafi ów sprzęt. Jeżeli dokładnie obejrzymy obudowę to na pewno znajdziemy wiele tajemniczych oznaczeń typu: "USB", "HDMI", "MP3" i wiele, wiele innych, które wyjawią nam, co takiego obsługują.
  Korektor graficzny oraz dodatkowe funkcje: podbicie basów, sopranów, surround. W mini i mikro wieżach zwykle nie poszalejemy z ustawieniami korekcji dźwięku. Najczęściej tego typu urządzenia posiadają kilka standardowych ustawień: od czterech do szesnastu. Przykładowo: rock, pop, classic, Jezz, R&B itp. Dodatkowymi bajerami, poprawiającymi jakość dźwięku są systemy:podbicie basów, podbicie sopranów (rzadko kiedy występuje), surround. Zazwyczaj aktywuje się je, bądź wyłącza jednym przyciskiem, oznaczonym np. mega bass, bass expand i tak dalej. Osobiście poszukałbym raczej sprzętu, posiadającego gałkę, potencjometru do obsługi tychże funkcji. Lubię jak mi dudni, ale wolę mieć pełną kontrolę nad siłą tego łupania. Bo nie zawsze maximum basu jest wskazane.
   No i ta kategoria najgłośniejszych, czyli wież z amplitunerem i wielościeżkowymi kolumnami.  Znowu możemy wyznaczyć trzy kategorie: Sprzęt z drugiej ręki, fajny, mocny klasowy, ale nie zawsze działa. Marketowy (markowy amplituner i "sztukowane" głośniki nieznanej firmy o ograniczonych możliwościach), oraz ten właściwy na wypasie (osiągający cenę niezłego samochodu).
  Na co w specyfikacji technicznej zwracać uwagę, przy zakupie sprzętu? W przypadku amplitunera na moc: Producenci podają kilka parametrów określających tę wartość i naprawdę nie wszystkie są miarodajne. Sugeruję zignorować coś co szumnie nazywa się "Moc wyjściowa PMPO" i przybiera czasem w ręcz absurdalnie duże wartości. Jest to ni mniej ni więcej jak moc dźwięku, którą może wyemitować urządzenie w idealnych warunkach (zazwyczaj nieosiągalnych w normalnym użytkowaniu) przez bardzo krótki czas. (np. milisekundę). Dane te są kompletnie nieprzydatne w obsłudze muzyki na co dzień. Bardziej miarodajna jest moc skuteczne dźwięku (RMS), bądź moc ciągła ( przy czym należy pamiętać, że moc skuteczna jest porównywalna z mocą ciągłą, o 20% mniejszą).
Następna sprawa, wejścia. Prócz standardowych jack-ów 5+1 przydatne bywa też HDMI, antena i wyjście stereo.
Jak i co podłączyć, powinien wyjaśnić schemat w instrukcji obsługi. Aczkolwiek w mojej karierze sprzedawcy, zdarzali się klienci, płacący za złożenie do kupy takiej zabawki.
Sprzętem grającym do samochodów zajmiemy się w oddzielnym artykule. Ponieważ opis jak "to" zrobić, żeby przy głośniejszym bicie nie przygasały światła to większe wyzwanie.
  Życzę owocnych zakupów!                                                                                                                      








 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz